Forum Budowlane - budownictwo, maszyny i urządzenia budowlane, opinie i porady ekspertów

Pierwszy polski żuraw wieżowy

Ocena: 0
2632

28 marca w Katowicach miała miejsce prezentacja żurawia wieżowego górnoobrotowego KR 90-5. Jest to pierwszy od 27 lat polski żuraw wieżowy. Zaprojektowany został zgodnie z najwyższymi standardami światowymi i spełnia najwyższe normy bezpieczeństwa. Producent – firma Krupinski Cranes z Gdańska postawiła również na długowieczność i bezawaryjność, czego wyrazem jest udzielana 2-letnia gwarancja z możliwością przedłużenia na trzeci rok. 

Pierwszy polski żuraw wieżowy Krupinski Cranes KR 90-5 podczes premiery w Katowicach

Fot. Krupinski Cranes

Prace nad polskim żurawiem rozpoczęły się w kwietniu 2018 roku. W grudniu konstrukcja była już gotowa, a kolejne dwa miesiące zajęły testy.

Obecnie produkcja jest na etapie podwykonawców, a Krupinski Cranes dokonuje ostatecznego montażu. Jednak w ciągu najbliższych lat część konstrukcji będzie realizowana we własnym zakresie. Na dzień dzisiejszy firma zatrudnia 12 osób. Mocno rozwija zwłaszcza dział konstrukcyjny. Ma również własny dział zajmujący się obliczeniami statystycznymi, związanymi z nietypowymi wersjami, czy kotwieniem.

Nasza firma nie ma bagażu historii tzn. nie jesteśmy związani z żadną ideologią, czy elementami konstrukcyjnymi. Zaczynaliśmy praktycznie „od zera”, wykorzystując doświadczenie i najlepsze dostępne rozwiązania, nie tylko w naszym mniemaniu, ale także monterów i operatorów żurawi, z którymi prowadzone były konsultacje. Wybraliśmy podzespoły, które wydają się nam adekwatne, a przede wszystkim dające zadowolenie przyszłym użytkownikom naszych żurawi. Zaletą produkcji „od zera” jest także dostosowanie od samego początku do najnowszych norm” – mówi Jacek Krupiński, współwłaściciel firmy Krupinski Cranes Sp. z o.o.

O rozwiązaniach konstrukcyjnych żurawia KR 90-5, a także planach firmy Krupinski Cranes, mówił Daniel Gwóźdź, prezes zarządu Krupinski Cranes Sp. z o.o.

Fot. Forum Budowlane

Dodajmy tu, że Krupinski Cranes w planach ma budowę fabryki pod Gdańskiem z wykorzystaniem dotacji unijnych. Ma to być najnowocześniejszy taki zakład w Europie, gdzie konstrukcje stalowe produkowane będą na liniach zrobotyzowanych. Pierwsze żurawie z nowej fabryki trafią do klientów już za 4 lata. Założeniem firmy jest, aby w najbliższym czasie żurawie z logo Krupinski Cranes pojawiły się nie tylko na budowach w Polsce, ale również za granicą.

Miejscem spotkania była siedziba firmy Mazur Żurawie, która zaufała polskiej konstrukcji i kupiła do swojej floty cztery żurawie, w tym pierwszy wyprodukowany egzemplarz oznaczony numerem 0001.

Jestem pierwszym klientem firmy Krupinski Cranes. Po mnie żuraw tej marki zamówiła również inna firma, ale już z numerem 0005. Kolejne trzy sztuki zostaną dostarczone w maju i czerwcu. Jeżeli chodzi jakość, polski żuraw nie ustępuje podobnym produkcji zachodniej, a w niektórych przypadkach nawet je przewyższa. Jest także znacznie korzystniejszy cenowo. W tej chwili żuraw KR 90-5 prezentujemy przedstawicielom firm budowlanych i rentalowych. Szukamy chętnych, którzy zechcą go wynająć na swoją inwestycję lub kupić” – mówi Krzysztof Mazur, właściciel firmy Mazur Żurawie Sp. z o.o.

Jacek Krupiński, pomysłodawca i główny konstruktor polskiego żurawia wieżowego i pierwszy nabywca Krzysztof Mazur

Fot. Forum Budowlane

Żuraw Krupinski Cranes KR 90-5 jest pierwszym i zarazem najmniejszym modelem jaki trafił do produkcji. Dysponuje maksymalnym udźwigiem 5 t.

Na 50-metrowym wysięgniku może podnieść 1400 kg. Ma pojedyncze olinowanie (dwa pasma liny). Użytkownicy na pewno docenią prostą konstrukcję z małą liczbą elementów, które mogłaby ulec ewentualnemu uszkodzeniu. To zaleta, przekładająca się na łatwiejszą obsługę i serwis.

Żuraw w czasie premiery miał wysokość podnoszenia 33 m pod hakiem, ale można go podwyższyć na podstawie krzyżowej do 41 m. Na kotwach traconych osiągana jest jeszcze większa wysokość podnoszenia wynosząca 49 m. Wieża żurawia oparta jest na sprawdzonym systemie TS10, charakteryzującym się m.in. wydłużoną żywotnością. Dostępne są trzy długości wież: 11,8; 5,9 i 3,95 m, mieszczące się do standardowego kontenera. W przypadku najdłuższej wstawki wieży, przy takich długościach, wysokość żurawia można ustawić co 2 m. Daje to duże pole manewru w przypadku pracy kilku żurawi na jednej budowie, czy występowania sytuacji kolizyjnych.

Wieża żurawia KR 90-5 oparta jest na sprawdzonym systemie TS10. Dostępne są długości: 11,8; 5,9 i 3,95 m

Fot. Forum Budowlane

Żuraw posadowiony był na postawie krzyżowej. Ma ulepszone łożyskowanie, dzięki czemu po wielu latach nie będzie sprawiała problemów podczas rozkładania i składania

Fot. Forum Budowlane

Wymieniona już podstawa krzyżowa jest jednym elementem. Składa się do transportu i jest bardzo wygodna i szybka w montażu. Otrzymała ulepszone łożyskowanie, dzięki czemu po wielu latach eksploatacji nie powinna sprawiać problemów podczas rozkładania i składania.

Jednym z elementów żurawia, z którego jesteśmy niezmiernie dumni jest kabina z dużą możliwością reklamowania się. Chcieliśmy maksymalnie wykorzystać powierzchnię, stąd cała boczna ściana jest podświetlana LED-ami. Oprócz tego wdrożyliśmy już wersję, gdzie zamiast podświetlenia jest duży panel LED, na którym będzie można wyświetlić np. film reklamowy” – mówi Daniel Gwóźdź, prezes zarządu Krupinski Cranes Sp. z o.o.

Znając kierunek rozwoju polskich przepisów, nasza kabina – za co dziękuję firmie Naglak, która jest jej producentem – jest absolutnie dopasowana do wymagań zawartych w aktualnie obowiązującym rozporządzeniu. Tym samym nie będzie problemów w przypadku kontroli Państwowej Inspekcji Pracy” – uzupełnia Jacek Krupiński.

Chlubą firmy Krupinski Cranes jest nowoczesna kabina operatora z dużą powierzchnią na reklamę. Producentem kabiny jest firma Naglak

Fot. Forum Budowlane

W prezentowanej „na ziemi” kabinie zainstalowany był panel operatorski Beckhoff, który w produkcji seryjnej zastąpiono panelem marki Siemens. Jest to rozwiązanie, które docenią nie tylko firmy używające żurawi wieżowych, ale zwłaszcza te zajmujące się ich wynajmem. Z poziomu dostępu operatora, montera, czy producenta można odczytać wiele parametrów. Przykładowo, po zalogowaniu jako monter dostępny jest podgląd ilości przepracowanych roboczogodzin na każdym napędzie, co z zgodnie z najnowszymi przepisami, pozwala na obliczenie resursu. Z poziomu wyświetlacza dostępna jest instrukcja obsługi, a także możliwa pełna regulacja wyłączników końcowych, regulacja prędkości na poszczególnych biegach, czy wykonanie testu 110%. Dodatkową, unikalną w skali światowej funkcją jest monitoring jakości zasilania z sieci. Gdy któryś z parametrów sieci przekroczy ustalone wartości, żuraw zostaje zatrzymany a na panelu pojawia się stosowny komunikat. Takie komunikaty – podświetlone na czerwono, pojawiają się również w przypadku przekroczenia terminu konserwacji.

Długości wysięgnika żurawia Krupinski Cranes KR 90-5 i bloki przeciwwagi

Rys. Krupinski Cranes

Od maja, kolejne żurawie schodzące z linii montażowej będą już standardowo wyposażone w system zdalnego serwisowania, monitorujący zaistniałe awarie i parametry pracy żurawia.

Niezwykle przydatnym rozwiązaniem są również trzy lampy LED zamontowane na wysięgniku, mające ponad 24000 lm każda. Zapewniają bardzo dobre oświetlenie palcu budowy, a tym samym zwiększają poziom bezpieczeństwa podczas pracy.

W konstrukcji naszego żurawia zastosowaliśmy tylko sprawdzone rozwiązania. Nie chcieliśmy na żadnym etapie, projektowania, czy produkcji oszczędzać. Wykorzystujemy silniki i przekładnie SEW-Eurodrive, napędy i falowniki ABB, sterowanie Siemens i wiele innych elementów, pochodzących od znanych światowych dostawców. Każdy został dokładnie przetestowany, tak aby użytkownicy naszych żurawi nie mieli problemów z ich żywotnością, czy usterkami podczas eksploatacji” – wyjaśnia Daniel Gwóźdź.

W przypadku mechanizmów i napędów, firma Krupinski Cranes skorzystała ze sprawdzonych technologii. Wybrała wciągarkę SEW-Eurodrive o mocy 18 kW i maksymalnej prędkości roboczej do 60 m./min (przy minimalnym obciążeniu) – bardzo konkurencyjną w stosunku do innych. Do napędu wodzaka i obrotu stosowane są urządzenia o mocy odpowiednio 3 i 4 kW. Prędkości robocze również w tym przypadku są konkurencyjne.

W konstrukcji modelu KR 90-5 zastosowano podzespoły znanych światowych producentów, w tym wciągarkę marki SEW-Eurodrive o mocy 18 kW

Fot. Forum Budowlane

Krupinski Cranes nie pozostaje tylko przy żurawiu KR 90-5. W latach 2020–2025 planuje wprowadzenie 11 modeli, w tym trzech w dwóch wersjach udźwigu maksymalnego. Obecnie na zawansowanym etapie projektowania jest żuraw klasy 160 tm z 60-metrowym wysięgnikiem. Będzie dostępny w dwóch wersjach. Pierwsza, to 5-tonowa z napędami pochodzącymi z modelu KR 90-5, ale z bębnem na większą ilość liny i z większą prędkością roboczą. Główną jego zaletą będzie możliwość podniesienia 2,2 t na maksymalnej długości 60 m – co jest najlepszym wynikiem w tej klasie. Parametr ten jest najczęściej brany pod uwagę i doceniany przez firmy korzystające z żurawi. W drugiej wersji znajdzie się wciągarka 8-tonowa.

Prototyp żurawia KR 160 zostanie zaprezentowany już w lipcu tego roku. Z końcem 2019 roku do produkcji ma zostać wdrożony również model KR 130. W kolejnych latach pojawią się żurawie klas: 190, 220, 260, 320 i 420 tm, o maksymalnym udźwigu od 8 do 20 t.

W tej chwili produkcja Krupinski Cranes wynosi trzy żurawie miesięcznie. Równolegle realizujemy nowy projekt odnośnie napędów z silnikami na magnesach trwałych. Jesteśmy na końcowym etapie testowania takich rozwiązań. Jest to nieunikniona przyszłość, ale na wdrożenie do produkcji trzeba będzie jeszcze poczekać. Myślę, że na kolejnych tarach Bauma w 2022 roku zaprezentujemy żuraw z takim rozwiązaniem” – kończy Daniel Gwóźdź.

Źródło: Forum Budowlane, nr 4 (275) 2019

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ: