Strona główna | Techniki i technologieJest szansa na wzrost. Rynek rozściełaczy do betonu

Jest szansa na wzrost. Rynek rozściełaczy do betonu

Przed nami kilka lat wzrostu sprzedaży dużych rozściełaczy do betonu, co wiąże się rzecz jasna z planowanymi inwestycjami drogowymi. Są też szanse na to, że beton zagości w większym stopniu także w powiatach.

Do rozściełania betonu na drogach lokalnych wystarczy porządna gąsienicowa układarka do asfaltu
Fot. Volvo CE


O zaletach betonowych dróg napisano już bardzo wiele. Przypomnijmy, że tego typu nawierzchnie są wyraźnie trwalsze od asfaltowych, do tego w dłuższej perspektywie są tańsze, bo nie trzeba ich tak często naprawiać. Nie ma także możliwości aby pojawiły się na nich koleiny. Oczywiście sama technologia nie jest tak prosta jak w przypadku asfaltu, bo nie dość, że beton trzeba jakoś dostarczyć to jeszcze wymagane są większe i droższe rozściełacze. To powoduje, że w niewielu przetargach rozpisuje się budowę dróg z betonu, a sprzedaż tego typu maszyn równa się zeru. To z tego powodu niektóre firmy nie mają już w ogóle takich maszyn w swojej ofercie, ale co ciekawe nie wykluczają powrotu do nich.

Zdaniem Andrzeja Mrozińskiego z firmy Dynapac, która również dystrybuowała maszyny CON-E-CO jest szansa, aby wróciły one na polski rynek: „Wycofaliśmy się z ich sprzedaży, ale nie widzę przeszkód, aby powrócić do tego, gdyby okazało się, że jest zainteresowanie” – wyjaśnia. Wiele wskazuje na to, że to ostatnie może się w tym roku pojawić.

Są pierwsze zapytania
Wszystko za sprawą projektów, które przez najbliższe kilka lat mają ruszyć w Polsce. Według informacji Krzysztofa Danielewicza z firmy Wirtgen Polska (jednego z ostatnich dystrybutorów dużych układarek do betonu) wiele rozpisanych ostatnio przetargów dotyczy dróg o nawierzchniach betonowych: „Tego typu projekty powstaną m.in. na krajowej „ósemce” koło Nidzicy, Ostrowi Mazowieckiej, betonowy ma być także odcinek autostrady A1 między Częstochową a Pyrzowicami, ale na tym nie koniec bo mówi się, że nawierzchnie betonowe mają pojawić się także na około 800 km dróg lokalnych”.

To wszystko sprawia, że wreszcie po kilku latach zapaści pojawiają się pierwsze zapytania dotyczące dużego sprzętu do układania mas bitumicznych. Krzysztof Danielewicz zakłada, że przełoży się to na zamówienia kilku maszyn przez najbliższe 3–4 lata. Będzie to jednak kolosalny wzrost biorąc pod uwagę, że przez ostatnie kilka lat tego typu maszyny w ogóle się nie sprzedawały w naszym kraju. Mowa tutaj o dużych układarkach (wielkości Witrgena SP1500). Oczywiście sprzedawcy tego typu maszyn jawnie mówią o monopolu na asfalt w Polsce, do czego przyczyniają się głównie dwie firmy produkujące ten budulec drogowy.


W Polsce zwiększa się zainteresowanie specjalistycznymi maszynami do budowania betonowych barierek itp.
Fot. Wirtgen


Na tym nie koniec
W ciągu najbliższych kilku lat jest też szansa na wzrost sprzedaży układarek do betonu z powodu rozbudowy polskich lotnisk. Mówi się o tym, że takie projekty dotyczyć będą np. Pyrzowic, ale i niektóre lotniska wojskowe czeka modernizacja nawierzchni. W tym wypadku potrzebne są maszyny o szerokości stołu od 7–8 m. Krzysztof Danielewicz zauważa, także wzrost zainteresowania maszynami do profili betonowych. To nimi wykonuje się m.in. krawężniki, barierki wiaduktów i mostów, czy też energochłonne bariery przy autostradach. Są to oczywiście mniejsze, tańsze maszyny, ale również nie do znalezienia w ofertach dystrybutorów tego typu sprzętu. W firmie Wirtgen to modele SP-15 oraz SP-25i.

Beton na drogi lokalne
Tak jak już wspomnieliśmy jest także szansa, że betonowe nawierzchnie w większym stopniu pojawią się na drogach lokalnych. Po raz pierwszy w powojennej historii taką nawierzchnię zastosowano przed 7 laty w miejscowości Miastko w województwie pomorskim. Zdaniem większości naszych rozmówców powinny sobie poradzić z tym zwykłe układarki do asfaltu. Michał Wójtowicz z firmy ASbud z Katowic przekonuje, że oferowana przez niego układarka Sumitomo może być przeznaczona do tego typu aplikacji: „Oferowane przez nas japońskie rozkładarki mają szerokości stołów od 2,3 do 6 m oraz 2,8 do 7,5 m i są bardzo uniwersalne. Sami Japończycy zapewniają, że da się nimi rozkładać nie tylko masę bitumiczną, ale także beton – dodaje. Co ciekawe tego typu układarki bez trudu osiągają szybkość rozkładania betonu od 60 do 120 m/godz., w zależności od szerokości. W USA tego typu technologia stosowana jest od wielu już lat i na co warto zwrócić uwagę, nie wymaga ona wałowania.


Do budowy dróg ekspresowych i autostrad wykorzystywane są specjalistyczne maszyny, takie jak Wirtgen SP1500
Fot. Wirtgen


Do tego typu zastosowań powinno się nadawać wiele układarek gąsienicowych praktycznie wszystkich producentów. Bez problemu można je znaleźć w ofertach takich firm jak np. wspomniany już Dynapac, Ammann, Volvo czy też Wirtgen. Powinny być to maszyny o dużym współczynniku zagęszczenia. Dobrze, gdy szerokość robocza stołu dochodzi do 9–10 m.

Adam Włodarz

Źródło: Forum Budowlane, nr 4 (251) 2017
DODAJ KOMENTARZ
Wymagane: Zaloguj się aby dodać komentarz > Zaloguj się
TEMAT MIESIĄCA
Jest szansa na wzrost. Rynek rozściełaczy do betonu

Przed nami kilka lat wzrostu sprzedaży dużych rozściełaczy do betonu, co wiąże się rzecz jasna z planowanymi inwestycjami drogowymi. Są też szanse na to, że beton zagości w większym stopniu także w powiatach. Czytaj dalej
POLECAMY